piątek, 13 kwietnia 2012

BUBEL ! - Essence rozświetlacz w pisaku.

Witajcie ! ;)


Dzisiaj przedstawiam Wam produkt Essence I <3 RUNWAY - rozświetlacz w pisaku.








Zachęcona przez Wizażanki i fakt, że była to nowość w stałej ofercie udałam się do Natury i zakupiłam to "cudeńko". 
Mam manię na punkcie rozświetlania więc nie trzeba było mnie długo przekonywać, ale to co zobaczyłam po otwarciu przeszło moje najśmielsze oczekiwania... ale o tym za chwilę.


- produkt ma pojemność 1,5 ml to dość mało choć podejrzewam, że powinien być calkiem wydajny


- opakowanie jest bardzo wygodne w formie pisaka z pędzelkiem - jeżeli chcemy wydobyć produkt musimy pokręcić na samym dole pisaka ( niby wygodne, ale trzeba się nieźle namęczyć żeby auaktywnić całą tą procedurę za pierwszym razem)


- kolor na pędzelku jest zbliżony do kolorów podkładu,  beżu. 


Wydawał się całkiem przyjemny i delikatny.


Jednak po nałożeniu go na rękę uzyskałam taki efekt :







Dla mnie to był niesamowity szok, bo na pędzelku prezentował się całkiem przyjemnie, delikatnie, że da fajny efekt.


Jak dla mnie to istny DRAMAT, MASAKRA i nie wiem co jeszcze :D


- oczywiście funkcją rozświetlacza jest jak sama nazwa wskazuje rozświetlania ale to co prezentuje Essence to znaczna przesada ! 


Produkt świeci się niemiłosiernie- wygląda to jakby ktoś zmielił brokat, cekiny i wszystkie świecidełka. Daje to dość tani, bazarowy efekt.


Producent "zaleca" używanie go w kąciku oka albo na łuku brwiowym - owszem spróbowałam i na mojej twarzy nie było widać nic innego jak świecące się drobinki srebrnego brokatu.


Jako samodzielny rozświetlacz na twarz moim zdaniem też się nie nadaje, bo daje po prostu za mocny efekt, który wygląda cyrkowo i śmiesznie :(



JESTEM JAK NAJBARDZIEJ NA NIE !


Nie wiem czy tylko dla mnie okazał się takim koszmarkiem ? Miałyście z nim do czynienia ? Jak sprawdził się u Was ?






Pozdrawiam !

7 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. nic tylko białych kozaczków brakuje :D

      Usuń
  2. Nie udał im się ten, produkt miałam go kupić, ale dobrze że się nie skusiłam:(

    OdpowiedzUsuń
  3. a miałam go kupić ale zawsze kupowałam co innego jak dobrze że są bloggerki ;) już nie kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja się akurat nie zgodzę z tym, że to bubel - chyba za dużo go nałożyłaś. Ja używam go do rozświetlania kącików oczu i jak dla mnie jest bardzo dobry. Ładnie rozświetla i otwiera oko i nie ma mowy o tandetnym błysku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem Ci, że nakładałam go naprawdę niewiele i niestety efekt mi się nie podobał- po prostu nie tego się po nim spodziewałam :)

      Usuń
  5. Nie spotkałam się z nim jeszcze;>

    OdpowiedzUsuń