Zacznę od tego, że nim odkryłam ten pokład przeżywałam istne męczarnie testując wszelkie produkty. Testowałam wiele podkładów, zarówno tańszych jak i droższych i zawsze efekt był podobny. Po dwóch godzinach podkład znikał z kilku miejsc twarzy a ja byłam cała w plamach. Nie pomagały nawet bazy ani różne metody nakładania. W końcu udałam się do apteki z polecenia przyjaciółki i znalazłam La Rocha :)
Opis producenta:
"Koryguje niedoskonałości skóry i ujednolica jej koloryt dzięki doskonałym właściwościom kryjącym. Wzbogacony o neurosensynę - po raz pierwszy obecną w płynnym podkładzie aby zmniejszyć ryzyko podrażnienia skóry szczególnie wrażliwej i zapewnić jej ukojenie oraz o czynnik ułatwiający rozprowadzanie i wydłużający trwałość makijażu bez efektu tworzenia maski "
Czy to wszystko prawda ? - ZDECYDOWANIE TAK.
Ja używam numeru 11, który jest najbardziej uniwersalnym kolorem, który dopasowuje się do koloru skóry.
Tak prezentuje się opakowanie podkładu ( przepraszam za tło :D ). Na pierwszy rzut oka opakowanie wydaje się małe, ale porównując go z innymi sieciowymi podkładami jego pojemność jest taka sama-
30 ml.
- podkład jest naprawdę mega wydajny ! starcza na około 3 m-cy ( biorąc pod uwagę codzienne stosowanie, czasem nawet 2-3 razy dziennie )
- co do opakowania jeszcze, jest bardzo poręczne bo gdy podkład się kończy można rozciąć opakowanie i zużyć to, co w nim zostało ( a to starcza na około 1- 1,5 tyg. )
Tak prezentują się swatche podkładu. Zdjęcia przedstawiają kolor jako w sumie brzoskwiniowy, ale mogę Wam potwierdzić i spokojnie ostrzec, że wasza cera nie będzie miała odcienia soczystej pomarańczy :D
- podkład dopasowuje się do koloru skóry
- bardzo łatwo się nim pracuje, szybko i delikatnie się rozprowadza
- nie zapycha porów, nie robi efektu "maski"
- w sumie nie ma zapachu, a jak jakiś jest to bardzo delikatny
- nadaje się do cery wrażliwej z rożnymi problemami, jest na bazie wody termicznej ze źródełka we Francji więc nie zrobi wam efektu maski ani nadmiernej tapety
- jest bardzo trwały, trzyma się na twarzy przez kilka godzin ( nawet przy ciepłej temperaturze lub przy dużym wysiłku fizycznym )
- ma wysoki filtr przeciwsłoneczny - SPF 25
- jedynym minusem może być cena, bo w regularnej sprzedaży kosztuje około 80 zł, ale ja zawsze kupuję go w promocji w SuperPharmie za około 55 zł, więc cena jest do przeżycia biorąc pod uwagę tempo jego zużywania się :)
No i myślę, że to by było na tyle w kwestii tego podkładu. Mam nadzieję, że moje spostrzeżenia się przydadzą i pomogą w rozwianiu wątpliwości, jeżeli ktoś waha się z zakupem :)
Zdecydowanie polecam wszystkim, a dziewczynom o wrażliwej i delikatnej cerze, skłonnej do alergii przede wszystkim !
Pozdrawiam.





